Autor Wątek: Witam  (Przeczytany 9460 razy)

Bartosz B

  • Rekrut Pułku
  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
Witam
« dnia: Kwiecień 04, 2013, 17:38:46 »
Witam, jestem Bartek (mówcie mi Jeż[Jeżu]) i mieszkam w Mińsku Mazowieckim. Zamierzam tu z kolegą zrobić grupkę Kozacką. Mam dopiero 15 lat i jak to jest z założeniem? Ilu trzeba mieć ludzi, w jakim wieku..

Jakie wyposażenie dla takiego standardowego Kozaka? Bo mi się wydaje, że hajdawery, buty (mogą być chyba adidasy owinięte szmatą), szabla i koszula z bufiastymi rękawami, z dodatków to myślę o drewnianym krzyżu na szyje. Teraz sprawa ceny, bo to dla niektórych najważniejsze. Hajdawery (szarawary) znalazłem za 95 zł z lnu.

Kolejna sprawa wyjazdy - moglibyśmy się ze sobą kontaktować na temat wyjazdów..
Jeszcze rok, więc mamy czas na zdobycie ekwipunku.

Zdunek

  • Pułk Czarnieckiego
  • Full Member
  • *
  • Wiadomości: 204
    • Zobacz profil
Odp: Witam
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 14, 2013, 14:15:12 »
Cześć Jeżu,

Założenie wygląda tak że po prostu trzeba mieć kilku ludzi na karku i będących w stanie ogarniać pewne rzeczy. No i oczywiście przydałaby się osoba pełnoletnia, bez tego grupa zazwyczaj wygląda niepoważnie. Chociaż wiem że osoby niepełnoletnie swoje pokazać potrafią i często są lepsze od osób pełnoletnich i starych wyjadaczy.

Tak, hajdawery, buty(ale nie adidasy obwinięte szmatą!), koszula, nie musi być bufiasta. Elementy typu krzyż to dodatki. Tutaj dalej są ważniejsze takie rzeczy jak żupan(długi Kozacki płaszcz), czy czapa.
Jeśli chodzi o buty, są właściwie trzy możliwości. Pierwsza to zaglądasz na allegro i szukasz oficerów które pasują rozmiarowo(i są ze skóry).
Druga możliwość to szmaciaki z lnu i takie zewnętrzne obszywki ze skóry. Czyli coś co zdarzało się bardzo biednym chłopom nosić. Trzecia opcja to zamówić buty u ludzi którzy się tym zajmują, ale to jest koszt 500 zł wzwyż.

A odnośnie innych elementów stroju, rzadko opłaca się kupować bezpośrednio. Lepiej jest ogarnąć materiał i dać mamie, cioci czy babci która potrafi szyć na maszynie. Np. szarawary do zrobienia dla w miarę ogarniętej osoby to pół godziny. Koszula trochę gorzej, ale też nie jest jakoś tak strasznie.
A materiały można często kupić w lumpeksach.Na głupim przykładzie, dokładnie wczoraj udało mi się wyhaczyć kawał lnu za który bym zapłacił z 40 zł. Mam za 2 zł.

Problem jest np. z szablą, bo to koszt 500 zł wzwyż. Możecie także pomyśleć np. o rohatynach, jak znajdziecie jakiegoś ogarniętego kowala to samo ostrze zrobi za 50-100 zł. Do tego dorzucić długi kij i broń gotowa.


Wyjazdy, jak się uposażycie to na bank będziecie mogli jeździć, nawet sami. Ale jak coś to możesz pisać do mnie przed sezonem, na pewno coś doradzę.


A i polecam też ogarnięcie namiotu. Jak się do mnie odezwiesz na gg to mogę napisać więcej( 6734930)

Pozdrawiam
Zdunek
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 14, 2013, 14:17:38 wysłana przez Zdunek »